poniedziałek, 12 grudnia 2016

Co wybrać - choinkę naturalną czy sztuczną?

slow life, blog

Z niczym nie da się porównać przyjemności wyboru bożonarodzeniowego drzewka, jego balsamicznego zapachu wypełniającego cały dom i corocznej dyskusji na temat jego urody, wielkości i niepowtarzalności. To w końcu jedyny taki czas, kiedy mamy prawdziwe drzewo pod naszym dachem. 
Częsty jest też dylemat: co lepsze - świerk czy jodła? Czy wiecie jak odróżnić od siebie te dwa drzewa?


Dla dzieci (i dorosłych również) świetną zabawą i lekcją przyrodniczą będzie obserwacja igieł pod szkłem powiększającym. Igły jodły są płaskie, krótkie i tępe, z niewielkim wcięciem na wierzchołku; z wierzchu błyszczące, ciemnozielone, od spodu z charakterystycznymi dwoma białymi paskami. Jodła pospolita ma pewne właściwości lecznicze a surowcem leczniczym są olejek jodłowy i szczyty pędów. Świerk ma również igły pojedyncze, krótkie, ale jednobarwne i w przekroju czworokątne. Określenie „choinka” odnosi się jedynie do drzewka bożonarodzeniowego i nie jest nazwą gatunku.

Choinka naturalna to jedyny proekologiczny wybór. Nie, nie ulegajmy modzie na wygodę i łatwość użycia drzewek sztucznych i zdajmy sobie sprawę, że kupowane przez nas świerki czy jodły pochodzą ze specjalnych plantacji (często zakładanych w miejscach gdzie i tak nie mógłby rosnąć las, jak np.: tereny pod liniami wysokiego napięcia), szkółek lub z koniecznych i planowanych leśnych zabiegów pielęgnacyjnych i w żaden sposób nie przyczyniamy się do „wycinania lasu” a sztuczne drzewka zawsze działają na szkodę środowiska.


Kiedy nie mamy miejsca na drzewko w domu może zadowolimy się stroikiem albo po prostu iglastymi gałązkami wsadzonymi do wazonu i delikatnie ozdobionymi? 

slow life blog

4 komentarze:

  1. Naturalne choinki są o wiele lepsze od sztucznych, nawet nie ma porównania! Poza tym tworzą w domu niezapomnianą atmosferę... Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie najwspanialszy jest zapach! Uruchamia całą lawinę skojarzeń. Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Rozważam doniczkową, ale niedużą, żeby dało radę ją potem wysadzić do ziemi. Ale pewnie skończy się na sztucznej, bo nic bardziej mnie nie wkurza niż sypiące się igły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, lepiej odkurzyć sztuczną nią popaść w nerwicę. Swoją drogą, z tymi "w doniczce" często jest "lipa" - trzeba kupować z pewnego źródła - bryła korzeniowa jest często zbyt mała i taki egzemplarz nie przyjmie się później w gruncie... ale to tylko tak piszę, nie żebym zniechęcała...

      Usuń