poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Inspiracje kwiatowe

slow life blog

Nie ma co ukrywać, jak na razie, pogoda nie sprzyja pracom ogrodowym. Pora jednak zmobilizować się i wybrać do sklepu ogrodniczego po nasiona czy sadzonki pierwszych, najwcześniej kwitnących kwiatów. Jestem przekonana, że słońce wkrótce nas zaskoczy… a nasionek nikt za nas do gruntu nie wsadzi.

slow life blog

wtorek, 18 kwietnia 2017

Plan idealnego dnia

slow life blog


Jakiś czas temu robiłam ćwiczenie, które bardzo mnie poruszyło. Szczerze mówiąc, długo nie mogłam się z nim uporać i do tej pory tkwi w mojej głowie. Jest to stworzenie planu swojego idealnego dnia. Zadanie zostało zaczerpnięte z książki „Droga artysty”(aut. J. Cameron) i brzmi następująco:

Idealny dzień: zaplanuj idealny dzień w życiu, jakie chciałbyś wieść. Nie ma żadnych ograniczeń. Możesz być kimkolwiek i mieć wszystko co dusza zapragnie. Idealne otoczenie, praca, dom, krąg przyjaciół, związek intymny, pozycja w wybranej dziedzinie sztuki – twoje najśmielsze marzenia.

piątek, 7 kwietnia 2017

Przyroda w kwietniu - sezon 2.

slow life blog

Kwiecień daje poczucie zmian. Nagle znajdujemy się w zupełnie innym kontekście – jesteśmy otoczeni zielenią, śpiewem ptaków i ciepłem a nasze zmysły wyostrzają się. Zmiana jest zazwyczaj na tyle nagła, że aż szokująca – jesteśmy przecież częścią przyrody a w niej samej wrze i dzieje się naprawdę dużo…

niedziela, 2 kwietnia 2017

Slow fashion

slow life blog

Stoję przed trzydrzwiową rodzinną szafą i patrzę na kupki swoich własnych ubrań. Stosiki mieszają się ze sobą tworząc coś w rodzaju kolażu, melanż kolorów i stylów. Nagle rząd miniaturowych kolorowych sukieneczek i pudrowych bluzeczek z „diamentowymi” guziczkami urywa się i przechodzi w linię gładkich sweterków – w ten oto sposób dziewczęce (czyli to, co mojej córeczki) przeistacza się w kobiece. Trochę jednak szkoda tych wszystkich fikuśnych detali…

poniedziałek, 27 marca 2017

Marzec - miesiąc przełomowy

slow life blog

Marzec mnie trochę przygniótł – dopadło mnie przesilenie wiosenne. Spodziewałam się tego – jest tak co roku, nie buntuję się nawet i nie walczę, po prostu akceptuję. Jest to miesiąc długi, kapryśny pod względem pogody i do tego przełomowy. Listopadowe słoty, kiedy nasze akumulatory naładowane są po brzegi letnim słońcem, to przy tym „pikuś”. Owszem, udało mi się zrobić masę wartościowych i fajnych rzeczy, ale jednak… humor jakoś nie dopisywał a zmęczenie dawało o sobie znać.

środa, 22 marca 2017

Wyjazdy w terminach nieoczywistych

slow life, nordic walking

Jestem instruktorem NORDIC WALKING i udało mi się stworzyć fantastyczną grupę. Spotykamy się na cotygodniowych treningach w soboty (niezależnie od pory roku, pogody i okoliczności), organizujemy od czasu do czasu wyjazdowe jednodniowe treningi - poznając tym samym ciekawe miejsca w naszej okolicy (np. miasta ogrody), ale… apetyt rośnie w miarę chodzenia. Jakiś czas temu powstała więc idea weekendowych wyjazdów w terminach nieoczywistych - do tej pory udało nam się wyjechać w Tatry i do Szumina. Skąd ten pomysł?

wtorek, 14 marca 2017

Odczarować poranek

slow life

Najpiękniejsza, najbardziej kontrowersyjna, najbardziej frustrująca lub optymistyczna pora dnia. Wszystko zależy…

Obserwuję swoje poranki od dłuższego czasu. Nie wiem, jak wyglądają one u innych - nikt na ich temat nie rozmawia.

Nie ma co ukrywać – jest to najbardziej newralgiczna część dnia. Moment największych napięć i chaosu, kolejek do łazienki, niestety-nie-wyprasowanych-wcześniej ubrań, twarzy bez makijażu i niesparowanych skarpetek. Czas pokuty po zbyt pięknym wieczorze czy nocy. Jednym słowem – szczera prawda o nas.

środa, 1 marca 2017

Przyroda w marcu - sezon 2.

slow life blog

O przyrodzie w marcu pisałam już rok temu TU i TAM. Teraz pora na szczyptę nowych informacji. Wrażliwość przyrodnicza sprawia, że nasze życie jest ciekawsze i pełniejsze - daje przy tym poczucie, że jesteśmy otoczeni pięknem. Dlatego warto wytężyć wszystkie zmysły i uważnie rozejrzeć się wkoło. Nie uciekniemy przed wpływem natury na jakość naszego życia – poznając ją, lepiej poznajemy samych siebie, tak jak chroniąc ją, chronimy również siebie. 

poniedziałek, 27 lutego 2017

Magia codzienności


slow life blog

Przez ostatnie dwa tygodnie mieliśmy rodzinne ferie zimowe. Inny rytm, inne aktywności i potrzeby - wszystko przewrócone do góry nogami. Nie wyjechaliśmy, zostaliśmy w domu i zajęliśmy się sprawami, które są ważne a na które trudno znaleźć czas między szkołą a pracą. Relaksem były zwykłe spacer, kino, wieczorne oglądanie Hobbita, zajęcia sportowe, malowanie kuchni, spowolnienie i bycie razem. Nic wielkiego a jednak pozostało poczucie uporządkowana, ogarnięcia i satysfakcji z załatwienia kilku rzeczy z listy PILNE I WAŻNE .

środa, 15 lutego 2017

Obżarstwo informacyjne

slow life blog

W ostatnim tekście pisałam o „celebrowaniu każdej wolnej chwili” – trudno jednak to urzeczywistnić, kiedy stale jesteśmy online i jak magnesy przyciągamy do siebie wszelkiego rodzaju wiadomości, które dodatkowo dają o sobie znać nieustannym brzęczeniem i pikaniem dochodzącym z kieszeni, biurek i komputerów.

Przyzwyczailiśmy się już do określenia „śmieciowe jedzenie” a teraz warto pomyśleć o tych wszystkich „śmieciowych informacjach”, które pochłaniamy w olbrzymich ilościach i bez umiaru.

„Na tym polu oddajemy się niepohamowanemu obżarstw, napychamy nasze mózgi wieloma fałszywymi bądź nieważnymi danymi i nawet nie przyjdzie nam do głowy, że ów biedny służący do myślenia narząd wszystko to musi przetrawić, a przecież tak jak każdy inny organ potrzebuje czasu na regenerację. I dziwimy się później, dlaczego czujemy się tak wypaleni psychicznie, dlaczego naprawdę ważne zadania tracimy często z pola widzenia”.

slow life blog


Wielkim problemem jest przejście (psychiczne i duchowe) z online do offline czyli po prostu do wyłączenia się. Wiąże się z tym nabyta niezdolność do koncentracji - „dostępne wszędzie kanały informacyjne nieustannie odrywają nas od właściwego zajęcia, rozkawałkowują nasz czas pracy i osłabiają tym samym nasze największe dobro: uwagę”. Jest to swoista „klątwa przerywania”, która odbija się również na naszym czasie wolnym i okresie relaksu. Przyzwyczajeni do otrzymywanie „informacyjnego kuksańca” co kilkanaście minut, zabieramy swoje przyzwyczajenia na weekend – zamiast cieszyć się wymarzonym spokojem, czujemy się znudzenie brakiem wydarzeń i popadamy w ciągły, gorączkowy pośpiech również w czasie wolnym.

Amerykański publicysta Nicholas Carr stwierdził:
„nieustanne surfowanie po Internecie, czytanie i pisanie e-maili, skanowanie tytułów i wpisów na blogach, oglądanie filmów wideo i słuchanie podcastów oraz przeskakiwanie z linki na link radykalnie zmieniło jego myślenie. Wcześniej potrafił na całe godziny zatopić się w książce. <Teraz moja koncentracja słabnie już po dwóch, trzech stronach. Robię się niespokojny, tracę wątek i zaczynam się zastanawiać, co mógłbym jeszcze poza tym robić>. Kiedyś czuł się jak nurek głębinowy w morzu słów. <Dzisiaj prześlizguję się tylko po powierzchni jak na skuterze wodnym>”.

„Cała sztuka, jak zawsze, polega na utrzymaniu równowagi w suwerennym obchodzeniu się z Internetem, pocztą elektroniczną i komórką. Tylko osiągnięcie równowagi pozwoli nam zyskać więcej czasu wolnego, niż go pochłonie. Do tego nie wystarczy jednak obiecać sobie, że częściej będziemy się wyłączać. Najpierw należy zdać sobie sprawę z wewnętrznego i zewnętrznego przymusu, który stoi na przeszkodzie realizacji takiego zamierzenia”.


Zachęcam do rozmyślań, jak sprawy wyglądają u Was – w następnym poście podzielę się spostrzeżeniami z własnego życia. 


Wszystkie cytaty pochodzą z książki: „Sztuka leniuchowania. O szczęściu nicnierobienia” Ulricha Schnabela.

piątek, 10 lutego 2017

Sztuka leniuchowania

slow life blog

Dzisiaj padną pytana, które ocierają się o sedno slow life’u. Pisałam już na ten temat w tekście o chorobie niedoczasu, ale najwyższa pora wrócić do tej sprawy ponownie. Pierwsze pytanie brzmi: Czym jest leniuchowanie?

W tym momencie następuje przerwa i moment na refleksję. Czy jesteście w stanie podać własną definicję?

poniedziałek, 6 lutego 2017

Przyroda w lutym - sezon 2.

slow life blog

O przyrodzie w lutym pisałam już rok temu. Teraz pora na dodanie kilku nowych informacji - co jednak nie znaczy, że w jakikolwiek sposób temat zostanie wyczerpany.

środa, 1 lutego 2017

Syrop imbirowy - wersja I z gotowaniem

slow life blog

Po napisaniu postu o herbacie z imbirem zaczęłam zastanawiać się jak najlepiej wykorzystać składniki w nim zawarte. Po poradę jak zawsze pobiegłam do swojego Męża (który jest profesjonalistą w dziedzinie kulinariów i dietetyki) i przy kuchennym stole zastanawialiśmy się, jak właściwie używać imbiru jako dodatku.

poniedziałek, 30 stycznia 2017

Imbir - rozgrzewający i zdrowy dodatek do herbaty

slow life blog

W kuchni staram się regularnie stosować jak najwięcej roślin. Właśnie ta regularność jest kluczem do sukcesu - znów więc wracamy do siły nawyku.
W ciągu dnia cała nasza rodzina popija różnorodne herbatki ziołowe, parzę kawę pochodzącą z małych, najczęściej wyżynnych upraw, do każdego posiłku dodaję owoc lub warzywo a latem hoduję zioła co i raz eksperymentując z nowym gatunkiem. Kiedy już kolejne przyzwyczajenie utrwali się, szukam czegoś nowego.

wtorek, 24 stycznia 2017

Warsztaty domowe

slow life blog

Jakiś czas temu pisałam o zdobywaniu nowych umiejętności a dzisiaj opowiem o warsztatach domowych, które funduję sobie raz na jakiś czas, kiedy chcę coś podsumować, doszkolić się czy postawić przysłowiową kropkę nad „i”.

Notes - jeden, drugi i trzeci, pióro, ołówek, zakreślacz. Notatki, laptop i książki. Szelest kartek, stukot klawiszy i dźwięk ołówka przesuwającego się po gładkim papierze.

czwartek, 19 stycznia 2017

Minimalizm zimowy

slow life, blog

Wielu spośród moich znajomych nie lubi zimy. Czy Wy też tak macie? Marzą teraz o pracy w ogródku, słońcu i leniuchowaniu na wakacjach. Nie da jednak ukryć, żyjemy w klimacie umiarkowanym i warto przekonać się do tych chłodniejszych pór roku – w końcu trwają one aż pół roku.

niedziela, 15 stycznia 2017

Kolory zimy

slow live

Zimą wszystko to, bo choć trochę kolorowe zaczyna wybijać się na tle śniegu. W monochromatycznym pejzażu zaczynamy zwracać uwagę na zupełnie inne rzeczy a więc całe nasze spojrzenie zyskuje na świeżości. 

slow live

czwartek, 12 stycznia 2017

Skazani na trening

slow life

Paul Wade w swoich w swoich książkach „Skazany na trening. Zaprawa więzienna” (3 części) opowiada o tym, co można zrobić ze swoim ciałem. Nie miał  do dyspozycji ani wymyślnego sprzętu (a właściwie żadnego sprzętu – nie licząc więziennej pryczy), ani trenerów personalnych. Miał za to inne narzędzia, w które wyposażony jest każdy z nas: Umysł, Ciało, Wolną Wolę i Czas (o czym zresztą można przeczytać w książce „Myśl co chcesz. To TWOJE życie”) -  wykorzystał więc 20 niechlubne lat spędzone w więzieniach w USA aby na nowo zbudować swoje życie.


piątek, 6 stycznia 2017

Przyroda w styczniu - sezon 2.

slow life blog
Rośliny wodne są pod lodem
O przyrodzie w styczniu pisałam już rok temu. Teraz pora na nowe obserwacje. 
Średnia temperatura stycznia dla Warszawy wynosi – 1,9°C (średnia wieloletnia z okresu 1981 – 2010). Początek roku zwykle bywa chłodny, często mroźny co jednak nie powinno zatrzymywać nas w domu, w naszych „jaskiniach”. Można wreszcie rozpalić w kominku, Mąż i Syn narąbią drewna i przyniosą małe szczapki dobre na rozpałkę. Tęsknimy przecież cały rok za skrzypiącym śniegiem i rozgrzewającym kubkiem herbaty w dłoniach - wykorzystajmy te momenty na cieszenie się zimą i hartowanie organizmu.

niedziela, 1 stycznia 2017

Cele na nowy rok. „Myśl co chcesz. To TWOJE życie”

slow life
Którą drogę wybrać?
Przed nami nowy rok i wręcz paraliżująca myśl, że tak wiele możemy przez ten czas zrobić/osiągnąć/ nauczyć się. Poświęcając się czemuś przez 12 miesięcy jesteśmy w stanie daleko dojść i niekiedy znaleźć się o całe lata świetlne od miejsca w którym jesteśmy teraz. Z drugiej strony jest to czas na tyle krótki, że możemy prawie nie ruszyć się z miejsca „jadąc na autopilocie”.