niedziela, 6 sierpnia 2017

Przyroda w sierpniu - sezon 2.

slow life blog

Sierpień, kolejny letni miesiąc o wciąż długich dniach, które jednak systematycznie skracają się. Pierwszego dnia sierpnia możemy cieszyć się słońcem przez 15godz. i 32 min. a ostatniego już „tylko” przez 13 godz. i 42 min. Korzystajmy z tego i ładujmy nasze wewnętrzne akumulatory - już wkrótce poczujemy pierwszy powiew jesieni.
Średnia miesięczna temperatura dla Warszawy wynosi około 18,3°C (średnia wieloletnia z okresu 1981 – 2010).

Zapewne masę czasu spędzamy na dworze ciesząc się swobodą, wodą i przyrodą - jak zawsze zachęcam do jej obserwacji i wyciszenia.


Odpoczywając w parku narodowym lub w dzikich ostępach poczujmy choć przez moment obecność dzikich zwierząt i pamiętajmy, że to my wkraczamy do ich królestwa.

Puchacz to największa z sów żyjących w Polsce (gatunek skrajnie nieliczny). Poluje o zmierzchu, czasami jeszcze przed zachodem słońca. Jego łupem padają szczury i jeże, także śpiące na drzewach wrony; pokona zarówno jastrzębia, jak i głuszca. Potrafi unieść w powietrze dorosłego zająca.

slow life blog

W borze w miejscach prześwietlonych owocuje malina. W ziołolecznictwie wykorzystuje się nie tylko owoce, ale także młode liście. Owoce muszą być spożywane od razu – są niezwykle aromatyczne. Do tej pory pamiętam z dzieciństwa przepyszne soki robione z malutkich, dzikich i pieczołowicie zbieranych małych kuleczek.

Owoce borówki brusznicy osłodzone cukrem przerabia się często na konfitury, marmolady lub kompot. W Alzacji uzyskuje się z niej specjalny rodzaj wódki, „brusznicówkę”.

Wędrując po górach pamiętajmy, że wiele roślin, które tam spotkamy jest pod ochroną – występują one piętrowo gdyż wraz z wysokością zmienia się również klimat. Nie ma jednak nic przyjemniejszego niż spacer w chmurach…

slow life blog

Nad wodą zobaczymy grzybienie, grążele i rdestnicę pływającą w pełnym rozkwicie a nad nimi być może wypatrzymy rybołowa lub bielika

slow life blog

Żurawie, których charakterystyczny krzyk może stać się naszą pobudką – spotkamy również na polach, gdzie żywią się pokarmem zarówno roślinnym, jak i zwierzęcym.

slow life blog

slow life blog


Na polach wypatrujmy ostrożeni polnych (ostów) i chabrów bławatków – ten piękny niebieski kwiat jest coraz rzadszy a w wielu miejscach już wytępiony.

slow life blog



Jeśli ktoś nadal czuje niedosyt sierpniowych przyrodniczych opowieści to do dalszej lektury zapraszam TUTAJ.

5 komentarzy:

  1. Przepiękne zdjęcia. Kocham naturę całym sercem. :)
    Pozdrawiam, Aga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-D Jesteśmy w końcu częścią natury - nie da się tego ukryć ;-)

      Usuń
  2. Żurawie teraz mogą być łatwo zobaczone przez wiele osób, w końcu zbierają się do migracji. U mnie rosną chabry, lubię na nie patrzeć... Cudowne zdjęcia. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ptasie migracje zawsze przypominają o tych powtarzalnych rytmach przyrody - no nie ma co ukrywać, jesień idzie... pomału, ale jednak.

      Usuń