slow life

czwartek, 27 lutego 2020

Mikrowyprawy - małe wielkie podróże

powrót do natury


C
zy urlop i odpoczynek zawsze musi kojarzyć się z pakowaniem walizek, wcześniejszą rezerwacją miejsc, wysokimi kosztami i planowaniem męczącej podróży? Okazuje się, że nie.


Odkrywanie swojej okolicy może stać się równie wspaniałą i twórczą przygodą – najważniejsze jest przecież to, żeby choć na chwilę przerwać monotonię dnia codziennego i oderwać się od znanego nam rytmu. Nie wszyscy mogą pozwolić sobie na rzucenie wszystkiego i długotrwałe podróże do odległych zakątków świata dlatego krótkie wyprawy po bliższej i dalszej okolicy są znakomitym pomysłem.


powrót do natury
Nasze rodzinne mikrowyprawy zaczęły się kilka lat temu od organizowania tras Nordic Walking dla lokalnej grupy (którą do dziś prowadzę). Ile w końcu można chodzić po tym samych utartych ścieżkach? Zaczęłam więc poszukiwać nowych tras w gąszczu, z pozoru banalnie wyglądających, dróg. Niesamowite, jak bardzo poszerza to horyzonty – człowiek myśli, że już nic, naprawdę nic nowego nie jest w stanie znaleźć w swojej okolicy a tu nagle okazuje się, że nie brana do tej pory pod uwagę ścieżka prowadzi nas w zupełnie nową i zaskakującą przestrzeń.


Później przyszły weekendowe wyjazdy „w terminach nieoczywistych” – między świętami i urlopami, na przedwiośniu i jesienią, kiedy wszyscy zdążyli już zapomnieć o letnim wypoczynku. Może i w takich sytuacjach warto odkryć coś nowego? Wyjść poza turystyczny schemat i stereotypy? Tyle jest puszcz do odkrycia, mało znanych parków krajobrazowych do eksplorowania…

Takie weekendy spędzone na łonie natury, „przechodzone” (z kijami) i zwiedzane w stylu slow dają prawdziwy zastrzyk energii, możliwość przeżycia przygody, zgubienia się, zabawy, wyjścia poza schemat i głębokiego kontaktu z przyrodą. Tak, dorośli też to potrafią – poczuć tę beztroskość wędrówki z mapą w ręku.

powrót do natury
Kiedy nie mamy możliwości wyjazdu na 2 – 3 dni a chcielibyśmy poznać coś nowego na jednodniowej wycieczce, bierzemy z mężem mapę do ręki i zastanawiamy się: Co jeszcze możemy odkryć? Czy są w okolicy rezerwaty czy szlaki, których jeszcze nie znamy a do których można się stosunkowo szybko dostać (ok. 1 godz.)? Mamy więc w najbliższych planach rowerowy „wypad” do Bolimowskiego Parku Krajobrazowego i na bagna Całowanie.

Czeka nas piękna przygoda, ale takie wyjazdy mają jeszcze jedną wartość: poznajemy problemy ekologiczne miejsca w którym żyjemy i zaczynamy się z nim utożsamiać…

powrót do natury


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz