środa, 17 sierpnia 2016

Warzywa w praktyce

slow life blog
Warzywniak w Złotokłosie
Skoro niedawno pisałam o owocach, pora teraz na tekst o warzywach, które jak już wspominałam: królują w PIRAMIDZIE ZDROWEGO ODŻYWIANIA I AKTYWNOŚCI FIZYCZNEJ i zajęły (wraz z owocami) miejsce należące wcześniej do wyrobów mącznych i zbożowych.

blogi o slow life
Czarne pomidory z przydomowej szklarni


Zaczęłam swoje prywatne śledztwo, węsząc to tu, to tam w poszukiwaniu nie tylko listy najzdrowszych warzyw i owoców, ale również sposobów na wprowadzenie ich do własnej rodzinnej kuchni. 
slow life blog
Warzywniak w Złotokłosie
O pomoc poprosiłam mojego męża, który jest profesjonalistą w tej kwestii i szybko sprowadził mnie na ziemię, kiedy z euforią pokazałam mu „ranking najzdrowszych warzyw i owoców”. Co właściwie daje mi taka lista i czy gęstości składników odżywczych (to parametr opracowany przez naukowców, który pozwala na określenie mocy zdrowotnej owoców i warzyw. Im wyższa wartość, tym owoc lub warzywo jest zdrowsze) powinna być jedynym parametrem branym pod uwagę? Jemy przecież w zupełnie innej ilości rukiew wodną (określaną mianem SUPER FOOD) a w innej brokuły czy pomidory. Najważniejsza w odżywianiu (i nawiasem mówiąc, nie tylko tu) jest przecież różnorodność; osobiście nie chcę dzielić warzyw i owoców na lepsze i gorsze – każde z nich jest bardzo wartościowe.

slow life blog
Uczta dla oczu - warzywniak w Złotokłosie
Istotna jest również:
1.     Dostępność. Przyglądam się wnikliwie, co mogę kupić w swoich lokalnych sklepach i robię krótką analizę: które warzywa używaliśmy do tej pory a które warto jest wprowadzić, bo były wcześniej z jakiś powodów przez nas ignorowane. Poza tym, pory roku zmieniają się a wraz z nimi warzywa i owoce sezonowe – trzeba się orientować a nie z przyzwyczajenia wybierać stale ten sam zestaw. Pamiętajmy też, że zdrowe odżywianie zaczyna się od robienia zakupów, albo jeszcze wcześniej: od sporządzania listy zakupowej – jemy to, co mamy akurat w domu i jeśli posiadamy tajemną szufladkę ze słodyczami dla gości (na wszelki wypadek) to wcześniej czy później (a pewnie wcześniej) opróżnimy ją w momencie kryzysu napadu głodu i to nie koniecznie w towarzystwie gości. Planujmy więc z wyprzedzeniem zdrowe przekąski w postaci gotowanej kukurydzy, owocu czy prostej sałatki.
A oto prezentuję kilka zdjęć z mojego ulubionego warzywniaka w Złotokłosie, w którym można znaleźć masę inspiracji a przy okazji nacieszyć oko kolorami i porozmawiać z sąsiadami:

slow life blog
można tu znaleźć masę inspiraci
slow life blog
Do koloru do wyboru 

blogi o slow life
Czasem potrzebujemy również egzotycznych warzyw i owoców dobrej jakości

2.     Możliwość przygotowania szybkich i smacznych posiłków. Oczywiście na mam ochoty ani czasu pichcić w kuchni przez pół dnia. Każdy ma też swoje preferencje smakowe. Nie bardzo mam ochotę zmuszać się do jedzenia warzyw, które mi nie smakują – jest za to wiele, które uwielbiam. Szukam więc przepisów, gdzie głównym składnikiem jest wybrane przeze mnie warzywo i uczę się go, aby mógł zagościć do naszej kuchni na stałe – jednorazowa akcja nie przyda się na nic, chodzi przecież o zmianę nawyków. To właśnie jest przestrzeń na zgłębienie tematu i rozwinięcie swojej wiedzy kulinarnej przy wykorzystaniu książek czy stron internetowych (w poszukiwaniu sałatek i surówek). Realizacje swoich pomysłów będę prezentowała na bieżąco na IG więc zapraszam do galerii.

slow life blog
Buraki z ogródka - są to jedne z najzdrowszych warzyw

blogi o slow life
Bakłażan

slow life blog
Może coś na ostro? 

3.     Odpowiednia proporcja i ilość. Na talerzu powinno być jak najbardziej kolorowo a więc różnorodnie.

slow life blog
Kolorowo i różnorodnie 

Przy okazji zastanowiłam się, kiedy jeść warzywa; odpowiedź jest prosta: najlepiej gdy będą składnikiem wszystkich posiłków, oraz gdy będziemy je przegryzać  między posiłkami. Dodam je też do kolacji  - zamiast/jako dodatek do naleśników, którymi zajadają się nasze dzieci.

A teraz do dzieła!

slow life blog
Kształty warzyw potrafią zaskoczyć

2 komentarze: