czwartek, 12 stycznia 2017

Skazani na trening

slow life

Paul Wade w swoich w swoich książkach „Skazany na trening. Zaprawa więzienna” (3 części) opowiada o tym, co można zrobić ze swoim ciałem. Nie miał  do dyspozycji ani wymyślnego sprzętu (a właściwie żadnego sprzętu – nie licząc więziennej pryczy), ani trenerów personalnych. Miał za to inne narzędzia, w które wyposażony jest każdy z nas: Umysł, Ciało, Wolną Wolę i Czas (o czym zresztą można przeczytać w książce „Myśl co chcesz. To TWOJE życie”) -  wykorzystał więc 20 niechlubne lat spędzone w więzieniach w USA aby na nowo zbudować swoje życie.



slow life


Mamy domowy zwyczaj codziennego wieczornego rodzinnego ćwiczenia w pokoju Syna. Malina śpi a my, mobilizując się na zmianę (w zależności, kto ma akurat lepszy dzień) przeznaczamy około 20 minut na ćwiczenia z książek Paula Wade. Jesteśmy przecież na siebie skazani, pokój to nasza „cela” w której do ćwiczeń można wykorzystać jedynie piętrowe łózko, czy ścianę jako podpórkę. Minimalna ilość sprzętu, maksymalne wykorzystanie swojego ciała.

slow life


Nie śpieszę się w osiągnięciu celu – to czy zrobię mostek, pompkę w staniu na rękach, flagę czy perfekcyjne powolne podciąganie za rok, dwa czy trzy nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Czy jest coś prostszego?


2 komentarze:

  1. Bardzo ciekawie i mądrze. Ćwiczyć warto na pewno. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak naprawdę to jest mniej skomplikowane niż nam się wydaje. Pozdrawiam.

      Usuń