wtorek, 5 lipca 2016

Moda na rower czyli zdrowy styl życia

slow life, blog
Z archiwum domowego: wyprawa nad morze, cel: przejazd wzdłuż wybrzeża
Moda na rower to coś więcej niż moda – to styl życia otwierający przed nami nowe drzwi.
Czy jest jeszcze ktoś we współczesnym świecie, kto nie jeździ na rowerze? Nie porusza się na nim po swojej okolicy, nie robi wycieczek i nie zabiera ze sobą dziecka na wyprawę? W wielkim skrócie opowiem czym dla mnie jest jazda na rowerze...

Z archiwum domowego: wycieczki po okolicy - Zalesie Dolne

Mój malinowy rower w stylu „komfort” z koszykiem na kierownicy, damską ramą i bagażnikiem uwielbiam. Jest moim odreagowaniem po modnym kilka lat temu „góralu” – teraz wreszcie mogę swobodnie rozejrzeć się po okolicy bez zadzierania głowy i nareszcie jeździć w spódnicy.

Rower daje mi:
  • czas na przemyślenia, 
  • odprężenie, 
  • poczucie wolności i bliskości z naturą. 
Jazda głęboko relaksuje, pozwala poczuć wiatr we włosach i dojrzeć to, co wkoło. 
  • Idealna prędkość, 
  • niezależność,  
  • namacalność otoczenia, 
  • możliwość zatrzymania się gdziekolwiek się zechce, 
  • zapachy lasu, kawy z ogródka, 
  • szum wiatru i śpiew ptaków.,
  • czas spędzony z rodziną, 
  • idealna metoda na zwiedzanie miast, 
  • ucieczka przed korkami,  tłumem w autobusach i tramwajach, 
  • a w końcu przepiękne wzornictwo rowerowe.


slow life, blog

Mężczyźni w garniturach i kobiety w sukienkach nie dziwią – to przecież wygodni i tani środek transportu. Styl życia, który dodaje smaku codzienności, kolorytu drodze do pracy i szyku jeździe po mieście.


Wprowadzenie rowerowego stylu życia to poprawa jego jakości na wielu płaszczyznach -   zarówno w życiu codziennym jak i w sposobie spędzania czasu wolnego.  Wystarczy kupić przewodnik, albo mapę okolicy, zaplanować coś nowego i odkryć niesamowite skarby. 

slow life, blog
Z archiwum domowego: beza w Sopocie

Takie mini-wycieczki to niezwykły sposób na przygodę w wolne dni. Można wyruszyć z miejsca zamieszkania, po prostu zamknąć za sobą drzwi i poczuć prawdziwy zew przygody. 
Bardzo często w naszej okolicy – niezależnie czy to jest miasto czy wieś - są jakieś ciekawe szlaki (których powstaje coraz więcej), rezerwaty przyrody, urocze sady, dukty leśne i knajpki o istnieniu których nie mieliśmy wcześniej pojęcia. 

slow life, blog

Sakwy dadzą nam poczucie, że na wypadek głodu, pragnienia czy deszczu niezbędny ekwipunek będziemy mieli pod ręką. Można zabrać ze sobą koc, żeby odpocząć w jakimś uroczym miejscu. 
A poza tym jakie to przyjemne usiąść na ławeczce przed lokalnym sklepem i napić się czegoś prosto z lodówki w skwarny dzień. Albo zjeść jabłko prosto z drzewa, kupić czereśnie od właściciela sadu… Ileż mam takich wspomnień: sady jabłkowo-gruszkowo-wiśniowe z drzewkami w idealnie równych rzędach poprzedzielanych alejkami, urocze kapliczki przydrożne, lokalne cukiernie przepełnione zapachem własnych wyrobów, pola nad którymi tańczą i pląsają czajki, doliny rzek i miejsca biwakowe. Koszt minimalny, frajda maksymalna i to bez potrzeby rezerwacji, dojazdu, pakowania i wszystkich tych wyjazdowych nerwów. 

slow life, blog
Z archiwum domowego: Sandomierz
slow life, blog
My się deszczu nie boimy!

2 komentarze:

  1. ostatni rower miałem na komunię :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo Wniebowstąpienie Najświętszej Maryi Panny - to chyba dobra okazja, żeby sprawić sobie nowy ;) Nie wiesz, co tracisz chłopaku... ;)

      Usuń