slow life

czwartek, 30 czerwca 2016

10 tęsknot za miastem - przypadek trzeci

slow life blog

Czwartek. Przedsmak wakacji - czujemy już powiew luzu (ach ten letni wietrzyk), wino schładza się w lodówce (to dla nas rzadkość bo jako typ sportowy praktykujący nieczęsto pozwalamy sobie na picie alkoholu) ale, ale… Paweł przed pójściem na urlop ma do skończenia BARDZO WAŻNY projekt więc atmosfera gęsta, smolista i esencjonalna jak espresso w Relaksie – a jak wiadomo: maż i żona to naczynia połączone (i to bynajmniej nie tylko w sypialni).

Zmieniamy się w opiece nad Dzidziolem i wydaje mi się, że robimy wszystkie z tych rzeczy o których marzą mieszczuchy myśląc o sielskiej wsi: rano jeździmy na rowerach 5 km do lokalnego sklepu po mleko, serek na awanturkę i czereśnie, wypuszczamy Dzidziola na podwórko na tzw. LUZ gdzie może dowolnie zbierać kamyki i porzeczki, taplać się w błotku i oblewać wodą. Moczymy się (ja tylko do kolan) w rozłożonym baseniku i bujamy w hamaku popijając w marzeniach idealnie schłodzone czerwone wino (bo jeszcze praca).


niedziela, 26 czerwca 2016

Małe palarnie kawy czyli bardzo aromatyczna paczka

slow life, blog

Tak to już jest, że apetyt rośnie w miarę jedzenia… a niekiedy i w miarę picia. Nie ukrywam, że uwielbiam pić dobrą kawę i to niezależnie od pory roku, pogody i humoru.

czwartek, 23 czerwca 2016

Kultura herbaty

slow life, blog

Kakuzõ Okakura (japoński eseista i erudyta) nazwał kulturę herbaty herbatyzmem i napisał: „Herbatyzm jest kultem piękna, które daje się odnaleźć w codziennej, szarej egzystencji. Wdraża nam poczucie czystości i harmonii, tajemnicę wzajemnej życzliwości i romantyzmu ładu społecznego”

wtorek, 21 czerwca 2016

Śniadanie z awanturką czyli twarożkiem ziołowym

slow life, blog
Melisa
Co roku przeżywam inne fascynacje ogrodnicze – ostatnio są to zioła. Skoro już je uprawiam to staram się jak najczęściej używać a śniadanie z awanturką to nic innego jak śniadanie z aromatycznym ziołowym twarożkiem (który jest czasem tak nazywany). Przyrządzamy go mieszając biały ser ze śmietankowym i odrobiną wody mineralnej. Do masy dodajemy posiekane zioła - wybieramy je według uznania. Ja decyduję się na melisę, oregano lub bazylię.

slow life, blog
Złote oregano

slow life, blog
Bazylia

slow life, blog
Koper z nagietkiem (jadalnym) w tle

slow life, blog
Bazylia czerwonolistna

slow life, blog
Bazylia

slow life, blog
Nagietek lekarski jest jadalny - może pięknie ozdobić potrawy i napoje, używany jest również w kosmetyce

niedziela, 19 czerwca 2016

Mindmap (mapowanie myśli) czyli mapa na wakacje (i nie tylko)

slow life, blog

Czerwiec  – w głowie szaleją myśli o wakacjach. Różne wizje spędzania wolnego czasu, wyjazdów, relaksu - wszystko to trochę nie daje spokoju bo trudne jest do szybkiego ogarnięcia i uporządkowania.

czwartek, 16 czerwca 2016

Domek dla dzieci

slow life, blog


Richard Louv w już przytaczanej przeze mnie książce „Ostatnie dziecko lasu” pisze w swoich ćwiczeniach Zajęcia na łonie przyrody dla dzieci i całej rodziny:

„Zachęć dzieci do budowy domku na drzewie, fortu albo szałasu. Możesz im dostarczyć materiałów konstrukcyjnych: patyków, desek, koców, skrzynek, sznura i gwoździ, ale najlepiej, żeby to one były architektami i budowniczymi. Im starsze dzieciaki, tym bardziej skomplikowana konstrukcja. (…)”

Nasz naziemny domek powstał rok temu i była to naprawdę świetna zabawa dla taty i syna. Drewniany  i własnej konstrukcji cały czas ulega zmianom i udoskonaleniom (to dopiero początek a wizje są naprawdę obiecujące!) – tu można wbić gwóźdź a tam zrobić zbrojownię (pozbywając się tym samym kilku gratów z domu). Jest miejsce na własnej produkcji ozdoby np.: ceramiczne i spontaniczną rozbudowę. A z dachu rozciąga się widok na okolicę i z innego poziomu można podglądać przyrodę.

Kiedy jakiś czas temu gościłam u nas w ogrodzie dzieci z klasy Janka na terenowej lekcji przyrodniczej (temat: Ochrona przyrody we własnym ogrodzie) to właśnie domek podobał się dzieciom najbardziej. Nie ma jak swobodna zabawa na łonie natury – to nawet nie jest kwestia stylu życia, ale ZDROWIA!

slow life, blog

slow life, blog
Rozwieszanie hamaka

slow life, blog

slow life, blog

slow life, blog

slow life, blog
Widok z dachu domku - na wysokości wzroku


slow life, blog

slow life, blog
Widok z dachu domku

slow life, blog

slow life, blog

poniedziałek, 13 czerwca 2016

"Ostatnie dziecko lasu" - poczuj obfitość przyrodniczą

slow life, blog

Zaczęłam właśnie czytać książkę „Ostatnie dziecko lasu”. Ani ja, ani moja rodzina nie mamy Zespołu Deficytu Natury o którym pisze autor Richard Louv, ale doskonale wiem jak bardzo ludzie boją się przyrody i z jakim dystansem mogą do niej podchodzić.

slow life, blog