czwartek, 16 czerwca 2016

Domek dla dzieci

slow life, blog


Richard Louv w już przytaczanej przeze mnie książce „Ostatnie dziecko lasu” pisze w swoich ćwiczeniach Zajęcia na łonie przyrody dla dzieci i całej rodziny:

„Zachęć dzieci do budowy domku na drzewie, fortu albo szałasu. Możesz im dostarczyć materiałów konstrukcyjnych: patyków, desek, koców, skrzynek, sznura i gwoździ, ale najlepiej, żeby to one były architektami i budowniczymi. Im starsze dzieciaki, tym bardziej skomplikowana konstrukcja. (…)”

Nasz naziemny domek powstał rok temu i była to naprawdę świetna zabawa dla taty i syna. Drewniany  i własnej konstrukcji cały czas ulega zmianom i udoskonaleniom (to dopiero początek a wizje są naprawdę obiecujące!) – tu można wbić gwóźdź a tam zrobić zbrojownię (pozbywając się tym samym kilku gratów z domu). Jest miejsce na własnej produkcji ozdoby np.: ceramiczne i spontaniczną rozbudowę. A z dachu rozciąga się widok na okolicę i z innego poziomu można podglądać przyrodę.

Kiedy jakiś czas temu gościłam u nas w ogrodzie dzieci z klasy Janka na terenowej lekcji przyrodniczej (temat: Ochrona przyrody we własnym ogrodzie) to właśnie domek podobał się dzieciom najbardziej. Nie ma jak swobodna zabawa na łonie natury – to nawet nie jest kwestia stylu życia, ale ZDROWIA!

slow life, blog

slow life, blog
Rozwieszanie hamaka

slow life, blog

slow life, blog

slow life, blog

slow life, blog
Widok z dachu domku - na wysokości wzroku


slow life, blog

slow life, blog
Widok z dachu domku

slow life, blog

slow life, blog

2 komentarze:

  1. To jest jeden z tych plusów o których wspominałam w jednym z komentarzy :))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, nie do przecenienia :) Nasz domek taki nie-jak-z-folderu, ale jaka frajda kreatywnego tworzenia :)

      Usuń