wtorek, 26 kwietnia 2016

Cittaslow - inspiracje, jak polepszyć jakość swojego życia

cittaslow, Polska

Niewielu z nas mieszka w Cittaslow, ale zawsze można czerpać z tej idei wiele inspiracji i przenosić je w miejsce w którym się obecnie żyje. „Idea Cittaslow wywodzi się z ruchu Slow Food i narodziła się we Włoszech w 1998 roku. Rok później cztery włoskie miasteczka powołały do życia międzynarodowe stowarzyszenie Cittaslow. Pierwsze miejscowości z Polski przystąpiły do sieci „miast dobrej jakości życia” w 2006 roku dzięki czemu kilkanaście miesięcy później powołano Polską Krajową Sieć Miast Cittaslow”. W Polsce do Sieci należą (w chwili ukazania się tego tekstu):

Reszel, Biskupiec, Bisztynek, Lidzbark Warmiński, Murowana Goślina, Nowe Miasto Lubawskie, Lubawa, Olsztynek, Ryn, Barczewo, Dobre Miasto, Gołdap, Górowo Iławieckie, Kalety, Nidzica, Pasym, Rejowiec Fabryczny, Nowy Dwór Gdański, Bartoszyce, Prudnik, Działdowo, Lidzbark, Orneta.

Co oznacza nazwa Cittaslow? Jest to zlepek dwóch wyrazów: angielskiego „slow” czyli powolny i włoskiego „città” czyli miasteczko. W manifeście Cittaslow czytamy: 

Życie w jednym z miast SLOW, a także zarządzanie nim - to pewien sposób bycia, cecha charakterystyczna prowadzenia życia codziennego w sposób odmienny od tego dotychczas dominującego, tryb zwolniony, pewny, mniej gwałtowny, nie tak prędki i nastawiony na wydajność, ale bez wątpienia bardziej ludzki i ekologicznie poprawny, bardziej solidarny z obecnymi i przyszłymi pokoleniami, szanujący to, co lokalne, w świecie coraz bardziej globalnym i wewnętrznie skomunikowanym.

Teraz wyobraźmy sobie życie w miejscu gdzie ruch samochodowy jest ograniczony, tereny zielone i strefy tylko dla pieszych powiększone, gdzie popiera się miejscowe gospodarstwa rolnicze oraz sklepy, bazary i restauracje. Ludzie spacerują ulicami albo jeżdżą na rowerach, popijają kawę w kafejkach,  spotykają się ze sobą jak również komunikują za pomocą lokalnej strony internetowej.  Powstają nowe ławki, sadzi się drzewa, krzewy,  kwiaty i zakłada miniaturowe ogródki na balkonach,  niekiedy odbywają się festiwale kulinarne gdzie można zaopatrzyć się chociażby w lokalne smakołyki a w parkach organizuje się różnorakie turnieje. Ja bardzo bym tak chciała, a Wy?

Nasze codzienne realia, nie ma się co oszukiwać, wyglądają inaczej; nie chodzi przecież o to, żeby koniecznie żyć w takim miejscu, ale żeby żyć w ten sposób i potrafić znaleźć potencjał w miejscu, gdzie jesteśmy teraz. Jeżeli kochamy Barcelonę, nie musimy od razu się do niej przeprowadzać – możemy zacząć od wypicia wyśmienitej kawy w swoim własnym domu i posłuchania muzyki, która wprowadzi nas w odpowiedni nastrój.  

cittaslow, inspiracje


Każdy z nas mieszka w innym miejscu, więc nie istnieje recepta na jedno „mentalne” Cittaslow. Wystarczy usiąść (albo lepiej: przespacerować się) i pomyśleć co możemy zrobić, żeby poprawić własny komfort życia (nie mylić z wygodnictwem) i sprawić, żeby być bardziej obecnym tu i teraz skoro na razie nie mamy szans przeprowadzić się do wymarzonego Eldorado) poza tym tu, gdzie jesteśmy może być wystarczająco dobrze). 

 Spacer niezależnie od pory roku i pogody?

lepsza jakość życia

Rower zamiast samochodu?

jak poprawić jakość życia

Lokalne zakupy?

slow life, blog

Korzystanie ze wspólnej przestrzeni?

slow life


Korzystanie z miejscowych usług?

slow life

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz