niedziela, 5 czerwca 2016

Syrop z kwiatów mniszka lekarskiego

slow life, blog


Kiedy pisałam posta o właściwościach mniszka lekarskiego specjalnie nie podawałam przepisów na różne mniszkowe przysmaki. Jak mogę wierzyć, że po przeczytaniu jednego tekstu ktoś pójdzie nagle na łąkę i zacznie zbierać kwiaty? W takich sytuacjach chodzi mi o pewnego rodzaju oswojenie i powolną zmianę w postrzeganiu natury, która mimo, że otacza nas wszędzie wokół, nadal może wydawać się obca. Chyba za bardzo jesteśmy zafascynowani przetworzonym i czystym jedzeniem podawanym w sklepie na styropianowych tackach, żeby nagle zmienić kierunek patrzenia.

slow life, blog

Ja sama w tym roku nie zrobiłam nic z mniszka – spóźniłam się. Miałam nawet z tego powodu małe wyrzuty sumienia przypominając sobie żółte łąki tuż przy moim domu; dlatego kiedy w naszej lokalnej cukierni zobaczyłam SYROP Z KWIATÓW MNISZKA LEKARSKIEGO z dodatkiem soku z cytryny (skład: cukier, wyciąg z kwiatów mniszka lekarskiego – 48%, sok z cytryny – 4%) wyprodukowany przez miejscową przetwórnię – zakupiłam buteleczkę na spróbowanie i sprawdzenie czy warto robić taki syrop samodzielnie.

slow life, blog


Syrop jest bardzo esencjonalny i intensywny w smaku, od razu zmieszałam jego malutką ilość z wodą i po dodaniu cytryny mogłam cieszyć się lemoniadą mniszkową. Ma aromat i posmak miodu i przekonałam się, że przy najbliższym drugim kwitnieniu (w okolicach końca lata) zbiorę kwiaty, wrzucę do słoja przesypując cukrem, dodam cytrynę i poczekam na swój własny syrop. Proste. Poza tym 12 zł w kieszeni. 

slow life, blog

2 komentarze:

  1. Trochę miejsko, trochę wiejsko ( jak napisałaś w profilu) już mnie zainteresowałaś!!!! Dziękuję ci za odwiedziny na moim blogu ( odpisałam na twój komentarz, ale mnie rozbawiłaś) bardzo mi miło cię poznać:))))) Anna

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również witam :D Właściwie to przypomniałaś mi, że dawno nie było "miejsko"... Mam nadzieję, że moje przyrodnicze tematy zainspiruję Cię w pracy twórczej :)

    OdpowiedzUsuń